Burza hormonów ciąg dalszy

Burza hormonów ciąg dalszy
Minęło lato, urlop, nastały jesienne dni. Od mojego wpisu o hormonach minęło kawałek czasu. W zasadzie mogłabym napisać wiele mądrych wytłumaczeń dlaczego mnie nie było, albo mogłabym nie tłumaczyć nic i po prostu zacząć pisać o hormonach. Postanowiłam jednak nie udawać i napisać dlaczego nie pisałam. Otóż powodem mojego „nie bycia” na blogu było to, ...