O emocjach i nie tylko

O emocjach i nie tylko
Za napisanie tego postu zabierałam się w styczniu. Jakoś mi nie wychodziło. Z jednej strony nałożyło się wiele różnych rzeczy: przygotowanie do spotkań, spotkania, robótki itp. Z drugiej strony zastanawiałam się czy to co piszę ma sens? Czy ktokolwiek to czyta? Czy ktokolwiek zagląda na tą stronę? Miałam takie ludzkie rozterki. W ostatni weekend podczas  rozmowy zostałam zachęcona ...